FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Dorota
Sro 31 Sty, 2007 12:22
Buldo w nowym domu :D
Autor Wiadomość
Dharma 


Posty: 494
Skąd: Żyrardów
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 18:10   Buldo w nowym domu :D

Moi drodzy, spiesze doniesc ze Buldo jest u mnie. Dzis do Warszawy przyjechala nieoceniona Faro, dla ktorej jeszcze raz gorace usciski, i udalo sie wydostac psiaka ze schroniska. Malenstwo jest w tak fatalnym stanie, ze plakac sie chce. Na szczescie wszystko to juz za nim i teraz tylko mnostwo staran o doprowadzenie go do normalnego stanu.
Obejrzala go zaufana Pani Doktor Ewy, (znanej tez jako jefka;)) i Bogdana, takze dostalismy wskazowki co robic, czym leczyc, jak karmic itd.... bo najwazniejsze w tej chwili jest podpasienie Buldziaczka i zadbanie o odlezyny, rany po operacji, zapalenie uszu, wywinieta powieke, przelysienia ...nie wiem czy o czyms nie zapomnialam .... kurcze, strasznie biedne psisko :(

Faro wroci do domu pewnie w nocy, ale obiecala opisac jaka droge musial przejsc Buldo zeby trafic do mnie. Nie jest to wesola historia, ale przynajmniej ma dobre zakonczenie :)

Oby jak najwiecej takich ludzie jak Faro, Ewa i Bogdan. Gdyby nie Wy Buldziak spedzilby kolejna lodowata noc w budzie. Dzieki serdeczne :)
_________________
www.fajnypies.eu
 
 
 
Żaba i Aga 



Posty: 3036
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 18:49   

Monika jesteś wielka :res:
Napisz czy psiak zostaje u Ciebie na stałe czy domek nadal jest poszukiwany?
Jak teraz wygląda sprawa stanu jego zdrowia? Czy będzie dalej na cos leczony, czy trzeba czekać az trochę nabierze sił?
Jeśli jesteś zainteresowana dostępem tańszej karmy to ja mogę zorganizować boscha seniora. Ja płacę ok 90 zł za worek 12.5 kg.
_________________
Aga i zwierzaki
 
 
Dorota 
hodowca


Posty: 8313
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 19:11   

Podziękowania należą się Faro, Ewie i Bogdanowi za pomoc w wydostaniu Buldo z Palucha i Monice za nowy domek dla niego :) Na pewno musimy Monice pomóc w odkarmieniu i kosztownym leczeniu Buldo. Rozmawiałam z Faro - jak wróci wszystko napisze, bądźmy cierpliwi. Pomoc Monice i Buldo będzie napewno potrzebna :!:

Żaba i Aga napisał/a:
czy psiak zostaje u Ciebie na stałe

Oczywiście :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
 
Ewka 
Fotograf



Posty: 1385
Skąd: Poznań
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 19:25   

Monia, nie wiem co powiedziec, ale sie bardzo cieszę :) :) :) :) :) cieszę się, że to biedne stworzonko będzie miało swój kącik, ciepły i pełen miłości i zazna jeszcze w zyciu co to jest szczęście :) :cry: :cry: :cry: (no i sie poryczałam...)
_________________
[/url]
------------------------------------------------
Ewka & Sara z Wichrowych Wzgórz & Tofik ze Wsysiowa & Oster von Fest :)
 
 
 
nikita i nelson 
hodowca



Posty: 2208
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 21:19   

Dzięki ,dzięki i jeszcze raz dzięki :oki:
 
 
Faro 

Posty: 1258
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 22:08   

Własnie dotarłam do domu, ale jestem tak padnieta, że nie jestem w stanie nic napisac- najważniejsze wiecie BULDO ZAMIESZKAŁ U DHARMY - ma kochaną swoją własną (no może do spółki z Grubcią ) pańcię. Spi już pewnie w ciepełku , bezpieczny na miękutkim pontoniku. Czeka go najpierw doprowadzenie do w miarę normalnego stanu (potrzebuje bardzo dobrej jakościowo specjalnie dobranej karmy, gdy dojdzie trochę do siebie, konieczna bedzie dokładna diagnoza i ustalenie leczenia .Będzie to z pewnościa długie leczenie - więc będzie potrzebna pomoc finansowa. Ale najpierw trzeba go odżywić, by nabrał troche ciała.
Dzięki wielkie przede wszystkim Dharmie za ogromnie serce , przed Nią niesamowicie trudna praca by wprowadzić Buldoczka na prostą , Dzieki Jefce i Bogdanowi (niesamowicie cierpliwymąż Jefki :lol: ) dzieki Nim Buldo jest bezpieczny.

A co do stanu, Buldo napisze tylko tyle :jak go zobaczyłam to oniemiałam . a jak wyszłam ze schroniska to najnormalniej popłynęły mi łzy. Jak jutro ochłone po tym co widziałam, to napiszę więcej na ten temat - zresztą jefka wklei zdjecia to choc troche Sami zobaczycie.

Ale w nim jest ogronma chęc zycia. Mimo jego okropnego stanu - tli sie mocno łobuzerska iskra boksikowa : Bylismy w zaprzyjaźnionym sklepie zoologicznym i.... zapiszczałam taką zabawka - piszczałką . Chłopak od razu sie ozywił , więc pokazałam mu na stojaku piłeczke - piszczałeczke. jak skapował, ze to ona tak piszczy, to strasznie ja chciał, wiec ja dostał i............. wiecie jak sie bawił . To było niesamowite. Dla tego widoku warto było jechać skoro świt do Warszawy by go wyciągnąc z Palucha !!!!!!! (na dowód beda zdjęcia)
Ostatnio zmieniony przez Faro Czw 09 Lut, 2006 22:43, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Dorota2 


Posty: 56
Skąd: Suwałki
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 22:12   

To wspaniałe i piękne co robicie :grin: :grin: :grin: :grin:
 
 
nikita i nelson 
hodowca



Posty: 2208
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 22:12   

Faro jesteś wspaniały człowiekiem :grin: ale to chyba wiesz, śpij dobrze :oki:
 
 
aśśka 


Posty: 191
Skąd: wawa
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 22:56   

cudnie:) w przyszłym tygodniu wizytuje Monie wiec fotki Bulda(Lolka?Tolka? :D )zapewnie dla mas :D
_________________
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
 
 
 
Faro 

Posty: 1258
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 23:01   

Chyba zostanie Buldziak (????) - pasuje do tego wielgachnego "nieszczęścia" :D
 
 
Aga i Theta 


Posty: 373
Skąd: Elbląg
Wysłany: Czw 09 Lut, 2006 23:02   

Brak mi słów, płyną teraz wielkim strumieniem po moich policzkach.

...dziekuję!
_________________
 
 
 
Efka 


Posty: 49
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 00:25   



[ Dodano: Pią 10 Lut, 2006 00:26 ]
a tu wyżej wspomniana pilka:


[ Dodano: Pią 10 Lut, 2006 00:27 ]


[ Dodano: Pią 10 Lut, 2006 00:31 ]
a to ostatnie zdjęcie to cała szczęśliwa rodzinka

Z góry przepraszam, że nie zamieszczam więcej zdjęć, ale jestem nieco padnięta
Cała galeryjka jest tu:
http://www.lukrowi.pl/gal...re=7765#section

A ja chcę tylko powiedzieć, że bardzo, bardzo cieszę się że Buldzio znalazł ekstra bokserski dom.

A Moniko nie martw się - jak będą kłopoty z noszeniem, pomożemy - choć wierzę, ze akurat w tym nasza pomoc nie będzie wcale potrzebna.
 
 
Dorota 
hodowca


Posty: 8313
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 08:04   

Ufff, ale się poryczałam :cry: , ludzie w pracy dziwnie na mnie patrzą ... :roll: :mrgreen:
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
 
Aga i Theta 


Posty: 373
Skąd: Elbląg
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 09:04   

Dorotko, ja mam kluski w gardle od wczoraj.
Cudownie, oby teraz było z górki.

Brak mi słów...
_________________
 
 
 
Simonides 


Posty: 185
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 09:33   

Jak to było? Kto ratuje choćby jedno życie ratuje cały świat? Tak, to by pasowało...
Dzięki dziewczyny :grin:
_________________
Sylwia i ORLANDO
 
 
 
Iza i Avanti 


Posty: 1238
Skąd: Katowice
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 10:11   

Faro! Jesteś wielka! Dziękujemy...
Monika! A Tobie należą się szczególnie ogromne podziękowania- Buldziak pewnie spędzi z Tobą i Autystyczną :wink: Grubcią najpiękniejsze lata swojego życia. DZIĘKI

Pamiętaj: cokolwiek, kiedykolwiek będzie potrzebne- informuj nas!
_________________
"Cała wiedza, suma wszystkich pytań i wszystkich odpowiedzi zawarta jest w psie."
Franz Kafka
 
 
gasnik 


Posty: 119
Skąd: Chigwell
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 10:52   

niesamowite-on wygląda o niebo lepiej, na zdjęciah z dgm taki staruszek był a tutaj fajna psinka szczęśliwa :D cudownie
gratuluję!!!!
_________________
 
 
 
Faro 

Posty: 1258
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 11:05   

jesli chodzi o stan psychiczny Buldziaka w dniu wczorajszym - to mile nas zaskoczył, taka w nim wola zycia, tak chciał sie bawic z nami ta piłeczką. On bardzo potrzebował kontaktu i bliskości człowieka.
Natomiast jeśli chodzi o jego stan fizyczny, to wczorajsze zdjęcia tego nie oddają tego w pełni - ja oniemiałam jak go zobaczyłam. Jest tak chudy, ze mozna sie na nim uczyć anatomii szkieletu zwłaszcza części miednicowej !!! Ma tyle odleżyn. Po prostu łzy same mi pociekły w samochodzie.
 
 
Faro 

Posty: 1258
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 11:08   

jeśli zaś chodzi o wiek - to z pewnoscia nie jest 10-11 latek. Nie chodzi juz tylko o jego zachowanie i chęć zabawy (to typowy boksiu !!!) ,ale równiez na podstawie stanu oka (które jest bardziej wiarygodne jak zęby - bo te zawsze można sobie zetrzeć z różnych powodów) oceniamy go na jekieś 7 lat (do czego również przychyla sie Pani Doktor po wczorajszej wizycie ).
 
 
Dharma 


Posty: 494
Skąd: Żyrardów
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 11:13   

Moi drodzy :) Dziekuje Wam za cieple slowa :) Buldziaczek wysciskany, wycalowany i wymiziany od Was wszystkich :)
Za nami pierwsza noc.
Wczoraj, po odwiezieniu dzielnej ;) Faro na pociag, Buldziaczek z pomoca Ewy i Bogdana przybyl do mnie.
Zanim weszlismy do domu zrobilismy psi meeting zapoznawczy na dworzu. Buldziaczek ze stoickim spokojem przyjal wariactwa Grubci, Grubcia jak to Grubcia – im wiecej osob i im wieksze zamieszanie tym zabawniej :)
W domu Buldzio pierwsze co zrobil to sprawdzil komfort wylegiwania się na kazdym lozku :) Grubcia natomiast była już troszke mniej szczesliwa. W koncu panca, przestala być już tylko i wylacznie JEJ pancia :)
Ewa i Bogdan przywiezli mnostwo rzeczy dla Buldzia. Dostal wielki ponton, smycz i obozki, karme, mnostwo potrzebnych lekow i srodkow pielegnacyjnych. Dziękujemy serdecznie Wam i Faro.
Wieczorkiem bestyjki zjadly kolacje, po czym Buldziaczek poszedl do przedpokoju i ... zrobil siusiu. Na ostatnim spacerze na kazde moje zawolanie przychodzil natychmiast, a motywacja były smakolyki. Mysle ze bez problemu w niedlugim czasie będzie mogl brykac bez smyczy.

Spotkal się tez moim kociskiem, które odwazylo się wylezc zza lozka. Balam się troche reakcji Buldzia na Leona, ale było ok. Potraktowal kocura jak pileczke, chcial go koniecznie dostac do zabawy J ogonek brykal niemilosciernie także wszystko jest w porzadku. Na szczescie nie wykazal zadnej agresji :)

Noc przespal spokojnie, a rano nie obudzil się nawet gdy wstalam i zaczelam się krecic po mieszkaniu. Musi być strasznie wymeczony.

Sniadanko zjadl w 3 sekundy, na spacerku grzeczniutki, nie ciagnie na smyczy, zwraca na mnie pilna uwage, aniol nie pies :)
Wydaje mi się ze musial być w dobrym domu ... do czasu. Niczego się nie boi, jest bardzo zrownowazony, po prostu cudowny. A do tego niesamowicie inteligentny. Jeszcze wczoraj nauczyl się otwierac wielka i ciezka szafe w ktorej chowam zabawki :)

W skrocie: jest przecudownym, przeslodkim psem, w którym z miejsca się zakochalam.

Czeka nas teraz ciezka walka o doprowadzenie go do zdrowia i formy.
Dziekuje Wam za wszelka pomoc już okazana i ta zadeklarowana.

Jeszcze raz wielkie usciski dla Faro, Ewy i Bogdana:)
_________________
www.fajnypies.eu
 
 
 
niki_il 

Posty: 894
Ostrzeżeń:
 3/3/6
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 11:33   

Suuuuper. Bardzo sie ciesze, ze piesek znalazl wspanialy dom :D Dzieki Dharma!!! Teraz bedzie szczesliwy :)
_________________
Aga, Nera, Aygo,Shadow i Sara


 
 
sylwiaskalska 


Posty: 16
Skąd: Szczecin
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 12:10   

A chce tu podziękować też wszystkim dogomaniakom którzy cały czas pytali o Buldo i siedzieli przy komputerach i podnosili wątek .
_________________
W Weekendy nie korzystam z komputera oraz po 16:00
 
 
 
ola_k11 

Posty: 92
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 12:15   

Moniko gratuluje Ci odwagi!! Nie kazdy jest na tyle odpowiedzialny aby wziasc do siebie psa, ktory wymaga przeciez tyle czasu i tyle opieki!! Co innego jest pomagac internetowo, finansowo itp a co innego sprawowac nad nim pelna opieke!!Gratuluje jeszcze raz!

Nie zapominam o Faro ktora wlozyla tyle wysilku i tyle pracy aby uwolnic Buldziaka ze schroniska i aby mial on teraz tyle ciepla i milosci!

No i oczywiscie nieoceniona Ewa dla ktorej mam wiele szacunku i bardzo ja podziwiam za ta zimna krew i racjonalne myslenie...my w wiekszosci kierujemy sie porywem serca nie zwazajac na ciemne strony...natomiast Ewa nieoceniona!! No i ma cudownego meza zapewne, ktory widac wspiera ja we wszystkich dzialaniach! Gratuluje Wam wszystkim swietnej roboty!

jesli trzeba w jakis sposob pomoc, czy to finansowo czy jakkolwiek inaczej jestem gotowa...

Buldziaczku zdrowiej nam kochamy Cie ...

ps. Dziewczyny wiecej fotek!!!! :D
 
 
 
Basia81krk 
Rami


Posty: 114
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 12:28   

Faro, Moniko, Ewo dziewczyny wasza pomoc tym biedakom jest ogromna, dziękujemy :oki:

Pewnie najlepszym podziękowaniem są uśmiechy na mordkach uratowanych szczęśliwców :D dzięki że dajecie im szansę na piękne życie ... :)
_________________
Pozdrawiam Basia



 
 
 
ola_k11 

Posty: 92
Wysłany: Pią 10 Lut, 2006 12:58   

wiecie co mimo tego ze Buldzio jest zaniedbany i wogole taki chudziutki to jednak wyglada duzo lepiej niz na tym zdjeciu z budy!! wyglada na jakies kilka lat mniej, jakby mu ubylo...bo tam to byl taki staruszek...

naprawde wyglada na szczesliwego:)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz załączać pliki na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group



MOLOS.pl ekspertyzyGAPPAYCentrum Szkolenia PsówKatalog Psich StronForum Przyrodabibeloty

katalog molos.pl
katalog przyroda.org

.::NAJLEPSZE STRONY O BOKSERACH::.
©boksery.pl

POLECAMY

.

PsiSport.com

Ekspertyzy przyrodnicze

DODAJ SWÓJ BANER




.

.

.



MOLOS ekspertyzy inwentaryzacje monitoringi przyrodnicze nietoperze ssaki chiropterologiczne raport ocena oddziaływania na środowisko farmy wiatrowe inwestycje
.