Wysłany: Pią 14 Lip, 2006 09:17 Biała sunia, zabrana po prodzie w domu tymczasowym - Wrocław
Ta sunia była oddana do schroniska w Lublinie. Leżała w całkowitej apatii. Po pewnym czasie wolontariuszki zaczęły się domyślać, że sunia jest w ciąży, na co schronisko, że jest to możliwe. Jeszcze dwa dni przed porodem chcieli wyadoptować sunię, mówiąc, że być może jest szczenna.
07.lipca sunia się oszczeniła, szczenięta zostały uśpione.
We wtorek udało się dziewczynom wyciągnąć sunię do tymczasowego domu. Dzisiaj jedzie ona do Wrocławia do szmaji. Tam będzie dochodziła do siebie. Nabierała sił i odzyskiwała wiarę w człowieka.
Zakładam już teraz wątek, bo sunia będzie potrzebowała domku niebawem.
Teraz natomiast, bardzo są potrzebne rady jak postępować z sunią? Co jej dać jeść? Jak poradzić sobie z organizmem po porodzie?
Bardzo Was proszę, ja nie mam takiego doświadczenia, Szmaja też nie. Czy jakaś dieta specjalna, czy suche?
Helenka dzisiaj ok 21 będzie we Wrocławiu i zaczyna się rekonwalescencja!
Aga i Theta, mam pytanie. Czy lekarz weterynarii opiekujący się psami w tym schronisku nie poinformował o tym jak opiekowac sie taka suką. Ewentualnie pracownicy schroniska, którzy na pewno niejeden taki przypadek mieli ? NIe atakuję, zaznaczam Pytam z ciekawości jakie jest ich podejście do tego.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Tu jest pewien problem.
Powinna być dobrze karmiona, ale skoro po porodzie i nie ma szczeniąt to dobre karmienie spowoduje produkcję mleka, a ona nie może go mieć.
W tym przypadku potrzebna jest pomoc veta, sunia musi dostawać leki na powstrzymanie laktacji.
Nie lekarz raczej nic nie powiedział. Pracownicy do dnia porodu nie sprawdzili czy sunia jest na 100% w ciąży, to o poradach tym bardziej nie ma mowy.
Weterynarz we Wrocławiu jest już w pogotowiu, szmaja ma już umówioną wizytę.
Jednakże szukamy wszystkiego co może pomóc, ona jest wycieńczona, co widać na fotkach
Wysłany: Pią 28 Lip, 2006 10:41 Wypowiedź szmaji z 27.07.2006
Biała bestia - wyciagnieta z lubelskiej umieralni
szmaja:
skoro juz sie zalogowalam...
Do luelskiego "schroniska" przyporawdzono poltora miesiaca temu biala bokserowata sunie - przelezala w boksie 3 tygodnie, prawie w bezruchu, smutna i przerazona...
3 tygodnie temu sie oszczenila - bylo to zaskoczeniem dla pracownikow schroniska, chociaz wolontariusze sygnalizowali taka ewentualnosc, miot zostal uspiony, suka tydzien po porodzie wyrwana ze schroniska trafila do domu tymczasowego, gdzie obecnie dochodzi do siebie - wazyla 22 kg, kiedy dojechala do wroclawia, teraz jest juz ponad 24,jest humor sie wyraznie poprawia.
Nie jest to pies najlatwiejszy - jest przerazona, nieufna wobec obcych, ale naprawde swoich akceptuje bezgranicznie - niestety, uznala mnie za swoja, a ja nie moge jej zatrzymac, na razie ja lecze i tucze (sunia dostaje leki po porodzie, do tego pokasluje, wiec dostaje skanomune i antyibotyk). rosnie zdrowo, wiec czas zaczac szukac jej nowego, odpoiwedzialnego domu.
ech, ja slepa jestem
zaraz wam pokaze pierwsze zdjecia u mnie i dzisiejsze zdjecie u mnie , jest roznica, sama nawet ja widze.
[ Dodano: Pią 28 Lip, 2006 16:45 ]
bylysmy dzisiaj z helenka w naszym super parku (zreszta codziennie jestesmy ).
helenka lubi wode chyba
[ Dodano: Pią 28 Lip, 2006 16:47 ]
aha, no i nauczylam juz helenke robic "siad", pracujemy na "hop" i "lapami"
[ Dodano: Pią 28 Lip, 2006 16:51 ]
a to helenka pierwszej nocy, pojawila sie u mnie wlasnie w takim stanie (zaznaczam, ze juz 3 dni wczesniej dziewczyny zaczely ja normalnie karmic, bo wyciagnely ja ze schronu)
tu sie gapi, za 3 minuty pobiegnie w storne wody, ze smycza, ja za nia, potem oprzytomnieje i mi sie uswiadomi, ze mozna sie zatrrzymac, pojsc w druga strone i zawolac, a helenka wroci jeszcze szybciej ufffff. naprawde jest juz dla mnie, emerytki, za szybka
Mam prośbę, nie wstawiajcie takiej ilości fotek. Strona przy otwieraniu "skacze" i to bardzo zniechęca do czytania tematu. Wystarczy 2-3 fotki. Resztę mozna wysłac zainteresowanym na e-mail.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Z ostatnich postów wybrałam najlepsze fotki i je właśnie zostawiłam.
Na nich widać sunię i to jest najważniejsze przy szukaniu domu.
Dozwolone jest wstawianie fotek-szczególnie przy psiakach w potrzebie,bo one mają szczególne względy,ale trzeba wstawiać fotki coś przedstawiające i obrazujące stan suni na dzień dzisiejszy.
Proszę tego nie odczuwać jako ataku,ale niestety niektórym rozjeżdzało się forum przy takiej ilości fotek
_________________ pozdrawia
sylwia & zwierzykowo czyli Moje Boksery FCI
dziś Helenka ukazała się w gw. oby telefony się wkrótce urywały
dzwonila jakas kobieta, ale mi sie nie podobala, co wiecej, chyba interesowalo ja to, czy to "czysty bokser", wiec boje sie, ze nie chodzilo o dobre rzeczy. mam nadzijee, ze mi sie komorka zaagrzeje raz, a dobrze
jest odzew na ogloszenie, zobaczymy co z tego wyniknie.
_________________ "Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę.(...) Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie." M.Świetlicki www.szczesliwypies.pl
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
pojechala - mam na biezaco informacje od jej nowych opiekunow.
helka jest cudowna, dzielna. wdzieczna za wszystko, a potrzeba jej tylko czlowieka, ona cala soba dziekuje, ze ktos przy niej jest...
siada w kaciku zawsze i czeka.
opiekunowie helki sa nia zachwyceni, nasze mediacje trwaly prawie 2 tyg. - w tym nasze przerwy na urlop, podczas ktorego sie kontaktowalismy, oni ogladali zdjecia .
fajni, mlodzi ludzie.
ciesze sie, a jednoczesnie rycze caly czas.
przekochany pies...
_________________ "Są tacy ludzie, których moja bokserka omija szerokim łukiem. Są tacy, na których nie zwraca nawet uwagi. Ona to jest największy psycholog. I ja się z nią liczę.(...) Nieprzypadkowo. Ona wie, proszę pani. Ona wie." M.Świetlicki www.szczesliwypies.pl
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum