Wysłany: Czw 26 Sty, 2006 22:27 Buldo!!! Trzeba mu pomóc, ale jak?
Nie wiem jak opisać sprawę tego psa. Nie wiem czy to boksiu czu buldogowaty, wiem, że trzeba mu pomóc!!!
Na dogomanii sprawa toczy się długo, jest bardzo trudna i nie podejmę się opisania jej. Bardzo porszę o zapoznanie się osobiście z tą zagmatwaną i tragiczną sytuacją.
Sytuacja jest następująca.Pies ma nowotwór(co widać na zdjęciu)dziś po południu będzie operowany pod specjalną narkozą wziewną.Pani dyrektor schroniska nie chciała oddać go do adopcji w takim stanie ze względu na to że nie ma zaufania czy pies będzie odpowiednio leczony, a swoje już przeszedł.Dziś wieczorem dowiem się jak przebiegła operacja i dam wam znać.Buldem zainteresownych jest kilka osób.
nikita i nelson, dziękuję za informację.
O tego biedaka walczy osoba na prawdę godna zaufania, jak tylko otrzymam zgodę to napiszę kto taki. Nie potrafimy zrozumieć, dalczego nas okłamują?
Proszę Cię z całego serca, daj znać co z nim, jak przeszedł operację.
Rany co za biedak... Na miejscu tej dyrektorki zrobiłacym tak: powiadomiła chętnych do adopcji że pies przejdzie operacje a jak tylko by był w stanie oddała go. Pies w takim stanie szczególnie potrzebóje miłości!!!
Od wczoraj wieczór Buldo jest w bardzo dobrej warszawskiej klinice.
Wieczorem bede mieć wiadomości na temat jego stanu. Na Buldo czeka bardzo dobry dom i kochajacy, odpowiedzialny człowiek mający doświadczenie w opiece nad psami wymagajacymi troskliwej pielęgnacji i ogromne serce dla sierotek.
Mam nadzieję , ze wszystko sie dobrze skończy . Jestem dobrej mysli.
Wiecej informacji wieczorem.
Nie wiem skąd posiadasz takie wiadomości (i na ile sa one wiarygodne) ale trudno mi uwierzyć , ze na starego , schorowanego Bulda czeka kilka domów , jak młode i zdrowe boksie tyle czekaja w schroniskach i nikt ich nie chce. nawet w tej chwili na Paluchu oprócz Buldo są inne boksio - sierotki
Ostatnio zmieniony przez Faro Pią 27 Sty, 2006 22:04, w całości zmieniany 1 raz
Od osoby ze schroniska,może przesadzają ale to w takim razie czemu nie chcą go oddać osobie o której piszesz?Myślę że kierowniczka ma co do niego jakieś plany .żresztą narazie trzymajmy kciuki za pozytywny przebieg operacji bo to jest teraz najważniejsze.
[ Dodano: Pią 27 Sty, 2006 21:15 ]
Dostałam informacje że operacja się udała
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Buldo jest już bezpieczny w nowym, zabokserzonym domku. Zamykam z radością i czekamy na wieści "w nowym domu " Faro jak zwykle niezastąpiona, wielkie dzięki !
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Możesz załączać pliki na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum