Super tak na marginesie to wiele hodowli szczegolnie te majace suki powinno brac przyklad z takich osob jak Ty Sylwia Przygladajac sie polskim suka hodowlanym to 80% tych suk jest niebadanych
Nie wariuję na tematy zdrowotne i staram się nie wpadać w przesadę, bo wiem, że życie i genetyka potrafią płatać figle-ale uważam, że ewidentnie chore psy powinno się odsuwać od hodowli.Dla dobra rasy i dla dobra chorych zwierząt.
Dlatego mam zbadane wszystkie psiaki i dlatego moja cudowna,kochana sunia Ch.JnMFleur-chociaż z ciężkim sercem-została odsunięta od hodowli.
Tak samo Cyrusek-moje oczko w głowie,Francuzik
I dlatego zbadałam Diamond-z duszą na ramieniu stałam podczas badania- ale wiem, że tak trzeba
_________________ pozdrawia
sylwia & bokserów sześć
a ja mysle, ze Hz-0 jest norma, a wszelkie inne przypadki, to byly przypadki jedne na milion i nie ma co normy heroizowac.
Życzę Ci abyś się NIGDY nie zdziwiła...
To, że obydwoje rodziców ma Hz-0 nie znaczy, że szczeniak nie może mieć wady serca - pytanie tyko czy ona jest dziedziczna...
A ile niebadanych suk rodzi szczeniaki? I problem ma dopiero nabywaca szczeniąt??
Inna sprawa, że ile osób (pisząc brutalnie) wykonuje sekcję psa, który ooszedł w wieku <8 lat? No powiedzmy nawet w wieku 0,5-6?? Jest gdzieś oficjalne zestawienie?
Nie piszę w dziale za TM o moich psach, jeszcze nie potrafię, może kiedyś, ale czytam... Mam wrażenie, że odchodzi tyle samo młodych, co starych... czyli na co One odeszły?? Dopóki nie będziemy badać, to nie będziemy wiedzieć...
a ja mysle, ze Hz-0 jest norma, a wszelkie inne przypadki, to byly przypadki jedne na milion i nie ma co normy heroizowac.
Myślę, że Twój sarkazm jest nie na miejscu .
Wiemy, niestety jak wyglądają w większości sprawy hodowli w Polsce. Robimy "wymogi hodowlane" i już mamy sukę gotową do rozrodu i reproduktora. A czy obciążone są one chorobami genetycznymi, to inna bajka i w zasadzie większości zdaje się zbędna .
Piszę tu w "większości" , bo nie chcę generalizować. Oczywiście są szanujące się Hodowle, które badają swoje suki i pod względem dysplazji i chorób serca. Nie będę pisać o reproduktorach, bo one i tak w stosunku do suk mają podniesioną poprzeczkę (badania, wystawy itp). Tak jakby wszystko co dziedziczne pochodziło tylko od nich .
Myślę, że warto dyskutować na ten temat ! . I uświadamiać nowych nabywców szczeniąt jakie mają prawa i co powinni pytać hodowcę płacąc za szczenię 2000 czy 3000 zł.
To, że obydwoje rodziców ma Hz-0 nie znaczy, że szczeniak nie może mieć wady serca - pytanie tyko czy ona jest dziedziczna...
i o tym też należy pamiętać.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Oczywiście Dorota o tym też należy pamiętać. Genetyka niestety potrafi "płatać figle", ale w takich przypadkach nabywca chorego zwierzęcia zazwyczaj otrzymuje odpowiednią pomoc od hodowcy. I oczywiście odsuwa zwierzę z dalszej hodowli.
Moim postem bardziej chciałam podzielić się refleksją czy polskie wymagania hodowlane nie są zbyt "skąpe"?. I dlatego uważam, iż każdemu kto dobrowolnie bada swoje pociechy należą się .
ps. i proszę mnie źle nie zrozumieć, absolutnie jestem za tym aby szczenię z dobrej, badającej swoje zwierzęta hodowli posiadał odpowiednią cenę
wszystko co chore to jedna na milion
Adam chyba powinien zastrzec nazwę hodowli bo jeszcze ktoś pomyśli, że pisałaś o hodowli skoro nie używasz dużych i małych liter - jeszcze kogoś wprowadzisz w błąd i skojarzy z nazwą JnM heh
Sylwia - cieszę się niezmiernie razem z Wami Jak pisałaś nasze dwa chudzielce zdrowe serca, zdrowe stawy
_________________ Pozdrawiam
Aga, Marcin, Junior Paweł, Farel, Lord, Vidjey i Nero za TM
www.myboxers.eu
wszystko co chore to jedna na milion
Adam chyba powinien zastrzec nazwę hodowli bo jeszcze ktoś pomyśli, że pisałaś o hodowli skoro nie używasz dużych i małych liter - jeszcze kogoś wprowadzisz w błąd i skojarzy z nazwą JnM heh
Dobre Aga, dobre
Mam nadzieję, że faktycznie nasze przypadki będą jedne na milion i że nikt więcej nie będzie miał chorego psa.
GM napisał/a:
Sylwia - cieszę się niezmiernie razem z Wami Jak pisałaś nasze dwa chudzielce zdrowe serca, zdrowe stawy
Trudno mi uwierzyć, ale to prawda.
_________________ pozdrawia
sylwia & bokserów sześć
W dniu wczorajszym moja kochana żółciutka przeszła badanie serducha- MAMY HZ 0 !!!!
_________________ "Gdy mały bokser wkracza do naszego domu,nie jest on jedynie pokrytą sierścią,słodką zabawką.Jest on naładowanym energią małym stworzeniem,które bardzo dokładnie wie,jak używać swoich narządów zmysłów"F.Stockmann
kasia,Gas,Kala,Silver&Coris [*]
Gratki dla żółciutkiej
To i my pochwalimy się serduszkiem CLEOPATRA Live Jazz HZ-0
Pan doktor pokazał nam w "drugim etapie" badania jak ładnie pracują zastaweczki Oczywiście badanie mamy zamiar powtarzać co roku
Muszę się pochwalić, bo rozpiera mnie pozytywna energia.
Wreszcie i do nas uśmiechnęło się szczęście-po dwóch chorych na serce piskach-Diamond dCdQ ,Duszynka po domowemu- po dzisiejszym badaniu u doktora Niziołka uzyskała rezultat HZ-0 i 0 pkt. karnych
Chciałam dodać jeszcze, że doktor bardzo chwali nas, właściciel bokserów- za coraz poważniejsze podejście do problemu chorób serca i za regularne badania naszych pupili- szczególnie za badanie zwierząt hodowlanych
Sylwia Serdecznie gratuluje !!!!
_________________ Boxerkennel "von JESS BOX"
Jessy, Nicolas, Calvados, Marysia, Stasio, Leonek, Cocusia, Ivanka i Aleksander www.calvados-boxstar.neostrada.pl
Dziękuję bardzo Kochani
Nie mogłam się napatrzeć na certyfikat Duszynki
Dodam jeszcze, ze serce malutkiej, jako że panna jest Francuzką , było zbadane jeszcze pod kątem jednego schorzenia charakterystycznego dla bokserów z tamtych rejonów- czegoś co doktor nazwał malowniczo "dziurą" w sercu Nie ma tego cudactwa w certyfikacie
Serce Duszynki jest wolne od wad i francuskich dziur
_________________ pozdrawia
sylwia & bokserów sześć
Sylwia a wasza Duszyczka była też ważona i sprawdzali u was czy serduszko ma odpowiednią wielkość do wagi???My pod parametrami mamy jeszcze opisik z badania echosonograficznego "serce o wymiarach prawidłowych do wagi" Bardzo zaciekawił mnie temat bokserkowych serduszek:)Nie ukrywam,że ja również przeżywałam to badanie w końcu Cleo to mój skarbek,ale warto i wiem że jeszcze przebadamy stawy,oraz zastanawiam się nad innym badaniem...jednak tu już certyfikat wydają Niemcy
Sylwia a wasza Duszyczka była też ważona i sprawdzali u was czy serduszko ma odpowiednią wielkość do wagi???
U doktora nie była ważona,bo znałam jej wagę
W PL certyfikacie rozmiar serducha jest odnotowany pod kątem przerostu lewej/prawej komory, bądź zmian drogi odpływu komory lewej/prawej.
Oczywiście parametry te są obliczane w stosunku do wagi psa-zawsze.
Samba napisał/a:
wiem że jeszcze przebadamy stawy,oraz zastanawiam się nad innym badaniem...jednak tu już certyfikat wydają Niemcy
Przy okazji stawów warto cyknąć łokcie/ ED-za jednym zamachem.
Nie doceniamy zdrowia łokci- chociaż boksery to psy o masywnym, mocnym przodzie,więc ich prawidłowa budowa jest b. ważna A to przecież też stawy
_________________ pozdrawia
sylwia & bokserów sześć
To, że obydwoje rodziców ma Hz-0 nie znaczy, że szczeniak nie może mieć wady serca - pytanie tyko czy ona jest dziedziczna...
i o tym też należy pamiętać.
Właśnie należy pamiętać o dziedziczeniu .
_________________ ________________________________________
... a Ty w oczy mi patrzysz i łeb przekrzywiasz,
jakbyś chciał zrozumieć mnie lepiej.
I w ogień skoczyłbyś za mną .
choć jestem tylko człowiekiem...
tylko, że jeszcze nie jest pewne w jaki sposób są dziedziczone wady serca u psów
Na 100% można stwierdzić, że psy nie umierają "na zawał" bo nie pozwala na to, jak mi to określiła p. dr "ilość skurczy" różna od ludzkiej
tylko, że jeszcze nie jest pewne w jaki sposób są dziedziczone wady serca u psów
Na 100% można stwierdzić, że psy nie umierają "na zawał" bo nie pozwala na to, jak mi to określiła p. dr "ilość skurczy" różna od ludzkiej
Ale obserwując ilość chorych osobników po danych rodzicach możesz stwierdzić , że powiedzmy to skojarzenie dają Ci chore potomstwo .
Lub śledząc krycia danego psa i ilość danych chorych zwierząt z jego kryć możesz wnioskować, że reproduktor niesie wadę
Lub mając sukę ,która kryta różnymi psami daje chore dzieci . Też można wysnuć niosek , że suka niesie i wykluczyć ją z hodowli .
Oczywiście ja tu nie piszę o pojedynczych przypadkach , takie się zdarzają , zresztą tak samo jak i u ludzi .
Wiadomo że, żeby stwierdzić z cała stanowczością trzeba by było zrobić badania DNA.
_________________ ________________________________________
... a Ty w oczy mi patrzysz i łeb przekrzywiasz,
jakbyś chciał zrozumieć mnie lepiej.
I w ogień skoczyłbyś za mną .
choć jestem tylko człowiekiem...
Dziedziczenie-dziedziczeniem, a dobór hodowlany to inna bajka. Są psy, które ewidentnie przekazują wadę i nie zawsze wyjdzie ona w pierwszym pokoleniu, są psy zdrowe, po których rodzą się psy z wadą (tu nawiązuje do wypowiedzi CHI), w tym przypadku można podejrzewać, dziedziczenie w II czy kolejnym pokoleniu, są również wady nabyte, o czym często zapominamy.
Nie jest zbadany sposób dziedziczenia, ale eliminowanie z rodowodu swojego psa takich psów, o których wiemy, że przekazują chore serce to już połowa sukcesu.
Ja wszystkim życzę zdrowych serc, bo one dają nam jakąś nadzieję, że będzie dobrze.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum