FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google



Poprzedni temat «» Następny temat
Problemy neurologiczne u boksera
Autor Wiadomość
hecia13 


Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 14 Sty, 2010 14:03   Problemy neurologiczne u boksera

Mam psa boksera (wiek oceniany na ok. 4 lata) - został adoptowany z fundacji, jest niewidomy, trafił do nas w strasznym stanie (chudy i zapchlony). Jest wykastrowany. Od początku widac było, że ma problemy, trafił do nas z głową skrzywioną w lewo, ma chwiejny chód i obija się o meble. Jakieś 3 miesiące temu zachorował na zapalenie ucha, które zostało dość późno rozpoznane, został poddany dość intensywnemu leczeniu i doszedł do siebie. Niestety po jakimś czasie zaczął wykazywać objawy jak przy dyskopatii kregosłupa szyjnego: kłopoty z pochylaniem głowy, bał się usiąść, położyć, piszczał przy trzepaniu głową. Rentgen kręgosłupa szyjnego nic nie wykazał, dyskopatii nie ma, a jego wyraźnie boli, jest cały skręcony w prawo, nie chce chodzić po schodach. Pies jest pod opieka neurologa, wg. jego diagnozy ma uszkodzony układ przedsionkowy, móżdżek, ślepota też jest prawdopodobnie wynikiem nieleczonych zapaleń uszu. I teraz sprawa wyglada tak: pies dostał serię zastrzyków dexavenu i po nich czuje sie świetnie. Kiedy dexaven przestaje działać, pies wyraźnie cierpi. Wiem, że dexaven to lek mocno szkodliwy, ale inne leki mu nie pomagają. Pan doktor twierdzi, ze problem leży w rdzeniu kręgowym i nie bardzo można psu pomóc. A podawanie dexavenu też może się źle skończyć. Czy ktoś miał może taki przypadek z psem, a jeśli tak, to jak ułatwić mu życie, żeby go nie wykończyć dexavenem. Czy są jakieś środki przeciwbólowe, które by mu mogły pomóc?
_________________
Dinulek [*]
 
     
joasiunia19853 

Posty: 275
Skąd: świebodzice
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 09:42   

Nie bardzo wiem gdzie o to zapytac ale musze bo mój boksiu chrapie tak przerażliwie że nie daje nam spaćmy mamy dośc mały domi jego chrapanie wzsystkich budzi chodż ma tylko 5 miesięcy jest uciążliwym 'pasażerem' na łóżku ma ktoś pomysł jak zmniejszyć to jego piłowanie
 
     
Żaba i Aga 



Posty: 2616
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 09:45   

joasiunia19853, nie wiem ile masz lat, jednak po tym co prezentujesz na forum wygląda, że nie zbyt wiele. Masz nawet problem z czytaniem ze zrozumieniem. Szlak mnie trafia jak wchodzę w jakiś temat żeby zobaczyć nowe posty i trafiam na rzeczy z tym tematem nie związane. Poszukaj tematu o chrapaniu bo to na pewno nie jest problem neurologiczny :twisted:
_________________
Aga i suki



 
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 13:26   

joasiunia19853, problem chrapania jest tutaj http://forum.boksery.pl/t...w-vt2132,50.htm
Proszę korzystać z forumowej wyszukiwarki, tym razem daję ostrzeżenie za notoryczne łamanie zasad BF.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
paulix_22 

Posty: 242
Skąd: Świnoujście
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 15:41   

ja to nie za bardzo znam się na zdrowiu boksiów, bo mój Tys jak narazie (i mam nadzieje że tak pozostanie)nie choruje poza ta nieszczesna lapą. Może inny wet by ci coś poradził co zaskutkowałoby?
_________________
www.boksery.pun.pl
 
     
hecia13 


Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 19:32   

Widzisz, cały problem polega na tym, że wszyscy weci odsyłają nas do tego naszego, bo jest doskonałym neurologiem :) Niestety, musimy nauczyć się żyć ze sterydami :/
_________________
Dinulek [*]
 
     
paulix_22 

Posty: 242
Skąd: Świnoujście
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: Wto 09 Mar, 2010 20:19   

ojć to nie wiem. A może w jakimś dużym mieście w klinice znanej itp?
_________________
www.boksery.pun.pl
 
     
hecia13 


Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 21:13   

Nie bardzo mam takie możliwości, żeby jeździć po Polsce... Nasz pan doktor mówi, że niestety nic dla niego innego już zrobić nie może. No cóż niektóre psy biorą sterydy. Ludzie też :sad:
_________________
Dinulek [*]
 
     
paulix_22 

Posty: 242
Skąd: Świnoujście
Ostrzeżeń:
 6/3/6
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 22:00   

ojejć. Mój brał na łapę sterydy ale tylko czasowo. Piękna mordka z twojego psiaczka. Może jakoś te problemy odpuszczą twojemu psiakowi.

[ Dodano: Sro 10 Mar, 2010 22:06 ]
Zdarzają się takie przypadki. Chory pies, którego leczy się już długo nagle zdrowieje i żyje długo długo. Przypadków już znam kilka. Choćby ostatnio na forum był przypadek boksia o ile pamietam Tysona co wyzdrowiał tak. Więc głowa do góry ;)
_________________
www.boksery.pun.pl
 
     
hecia13 


Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sro 10 Mar, 2010 23:01   

Oj chciałabym żeby tak było :mrgreen: Ale niestety sprawa nie wygląda tak różowo. Ostatnio doszły kłopoty ze słuchem,a pies ślepy i głuchy to już duży problem. Mój poprzedni pies ogłuchł na stare lata, ale on widział. A ten biedulek niewidomy i teraz jeszcze słuch słaby. I do tego żarty po tych sterydach, nic tylko by jadł, nieruchawy taki się zrobił i tłustawy, trzeba mu ostro jedzonko ograniczać, a on łazi po domu i szuka wszędzie żarcia i żebrze :shock:
_________________
Dinulek [*]
 
     
nastassia_2 

Posty: 246
Skąd: Karczew
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 08:25   

Hecia, jesteś z Warszawy... przecież tu klinik i lekarzy jest wbród, poziom lecznic na poziomie najwyższym w kraju... nie trzeba nigdzie daleko jeździć, wystarczy poszukać specjalisty na miejscu...
polecam Klinikę Małych Zwierząt przy SGGW oraz klinikę Multiwet na Gagarina... w każdej z nich są lekarze ze specjalizacjami, dobry sprzęt diagnostyczny... i autobusem bez problemu można dotrzeć :)
szukaj pomocy dla swojego psiaka, mieszkając tu gdzie mieszkasz masz ku temu warunki
_________________
Xantia i Snoop - moje szczęścia dwa
 
     
hecia13 


Posty: 58
Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 11 Mar, 2010 20:40   

nastassia_2 napisał/a:
Hecia, jesteś z Warszawy... przecież tu klinik i lekarzy jest wbród, poziom lecznic na poziomie najwyższym w kraju... nie trzeba nigdzie daleko jeździć, wystarczy poszukać specjalisty na miejscu...
polecam Klinikę Małych Zwierząt przy SGGW oraz klinikę Multiwet na Gagarina... w każdej z nich są lekarze ze specjalizacjami, dobry sprzęt diagnostyczny... i autobusem bez problemu można dotrzeć :)
szukaj pomocy dla swojego psiaka, mieszkając tu gdzie mieszkasz masz ku temu warunki

Chyba nie przeczytałaś mojego postu. Mój pies jest pod opieką dr Lenarcika, najlepszego neurologa w Warszawie, niestety on nie jest w stanie mu pomóc. Nie szukam diagnozy, bo ta już została postawiona dawno temu: uszkodzony układ przedsionkowy, błędnik, móżdżek, prawdopodobnie uszkodzony już cały układ nerwowy. Kręgosłup jest w porządku, dolegliwości bólowe biorą się prawdopodobnie ze zwyrodnienia rdzenia kręgowego. Każdy wet, do którego trafię odsyła nas do dr Lenarcika, pod którego opieką pies jest od początku. Chciałam się tylko dowiedzieć, czy ktoś nie miał podobnego przypadku, czy może są jakiś środki przeciwbólowe sprawdzone, żeby nie trzeba było dawać mu sterydów. Niestety, nic z tego, pies musi dostawać dexaven bo bez niego praktycznie nie funkcjonuje.
_________________
Dinulek [*]
 
     
nastassia_2 

Posty: 246
Skąd: Karczew
Wysłany: Pią 12 Mar, 2010 08:46   

przeczytałam dokładnie :) w swoim poście nie pisałaś pod opieką którego z lekarzy jest psiak ;)
trzymajcie się dzielnie
:tuli:
_________________
Xantia i Snoop - moje szczęścia dwa
 
     
Aleetzya 

Posty: 19
Skąd: Trójmiasto
  Wysłany: Wto 30 Mar, 2010 18:17   

Tak, tak było z Tajsonem. Miał nowotwór, dwa guzy 10 i 6 cm, które cudem zniknęły.
Niestety teraz pojawił się nowy problem - zwyrodnienie kręgosłupa, który prawdopodobnie uciska nerwy i powoduje neurologiczny problem. Pies nie jest w stanie podnieść się z posłania. Od prawie trzech dni leży. Nie wiem co mam robić... Dostał wczoraj sterydy ale nie ma poprawy. Metacam odstawiony i czekamy co się stanie w przeciągu kilku najbliższych dni. Czy ktoś miał już takie doświadczenia?
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 30 Mar, 2010 18:33   

Aleetzya, to może być spondyloza ...
Poczytaj tu http://forum.boksery.pl/t...ania-vt1020.htm i tu http://forum.boksery.pl/t...omoc-vt6084.htm
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group




. • DogCampusGAPPAYCentrum Szkolenia PsówKatalog Psich StronForum Przyrodabibeloty

katalog molos.pl
katalog przyroda.org

.::NAJLEPSZE STRONY O BOKSERACH::.
©boksery.pl

POLECAMY

.

hodowla bokserów Herkimer

DogCampus.pl

PsiSport.com

CSP profesjonalne szkolenie psów

DODAJ SWÓJ BANER


.

.

.