[ Dodano: 02 Sie 2005 03:10 pm ]
W albumie zdjęcie Lady.
[ Dodano: 05 Sie 2005 09:17 pm ]
Jesteśmy wolne !
[ Dodano: 09 Sie 2005 10:06 am ]
Teraz może na spokojnie napiszę co i jak.
W piatek ściągnelismy kołnierz. Lady była ogromnie zainteresowana tym co miała na szyi. Każde nacięcie nożyczek na kołnierzu wywoływało w niej ogromne emocje i stawała się jakby zywsza . Wreszcie wolna
To co zauważyłam - jak miałą na szyi usztywnienie nie zbliżała się do Szymka. Tak jakby czuła, że nie jest do końca "skrętna" i może mu zrobic niechcący krzywdę. Za to teraz nadrabia stracony czas Dużo spała, unikała zabaw z Atikiem tak jakby wiedziała, że niema się co podniecać bo nie da rady.
No ale teraz wróciło pchanie się na kolana, szaleństwa, podgryzanie, żebranie w kuchni i sprzątanie koło szafek , asystowanie Szymkowi przy zabawie miskami Wyżera maliny z krzaków, jabłka spod drzew, aronię i wszystko co do tej pory kradła z ogrodu ! Na dworze nie wyrabia zakrętów, ponieważ miejscami ma łyse placki wytartej sierści na szyi i szyja jest chuuuuudziutka wygląda jak sarna Nic jej już nie krępuje ruchów Powoli się przyzwyczajamy do niej.
Najważniejsze - wszystko jest
Dzięki Wam wszystkim za słowa otuchy
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Przeżycia niesamowite! Całe szczęście, macie to za sobą. Napewno wasze przestrogi są b. cenne. Dzieki za to, a my będziemy bardziej uważać na zabawy naszych piesów.
Ojej, super, że wszystko dobrze się skończyło. Wymiziaj ode mnie psiaka, i miejmy nadzieję, że ta przestroga trafi do właścicieli psiaków. Moja Figa woli złapać np. liścia i z nim w pysku biegać w tą i z powrotem (tylko po to, żeby po drodze go zgubić..), patyków raczej nie lubi łapać, choć czasem jej się zdarza. Będę w każdym razie teraz uwazniej patrzeć, co tam w pyszczku trzyma
Dorota, bardzo dziękuję za ten temat, nigdy nawet nie myślałam, że to taka niebezpieczna zabawa, teraz tylko piłeczki i gumowe zabawki zabieramy na spacery.
Trafnie opisana przestroga i może uda się ustrzec inne psy przez przypadkowym, bolesnym i zupełnie niepotrzebnym zranieniem.
nikita i nelson, zrób dodatkow rtg odcinka szyjnego
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Dopiero wróciliśmy Nelson miał zabieg pod narkozą.Mapodrażnione podniebienie twarde i miękkie i krwiaka w krtani.Nie przecinali mu tego krwiaka,dostał silne środki ściągające,niestety dużą dawkę sterydów,antybiotyk i coś tam jeszcze.Pod kroplówką leżał 2-y godziny.Do domu dostał leki ściągające i narazie ma w łapce welflon na wszelki wypadek.Byliśmy u bardzo dobrej wet. na Nowoursynowskiej więc jestem dobrej myśli. Dorota prześwietlenia mu nie zrobili
Dziewczyny morał z tego taki,precz z patykami.Nelson biegł z patykiem i po prostu zupełnie nie wiem jak patyk znalazł się w jego pysku w pozycji papierosa i ...tylko skowyt i kaszel Mam nadzieję że to już wszystko i nie będzie żadnych powikłań.Ale to co dziś przeżyłam to moje,koszmar
Po raz kolejny patyki udowodniły swoją wątpliwą przydatnośc do zabawy ... Nelsonku zdrówka
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Nelson wczoraj zemdlał mi po powrocie ze spaceru.Pierwszy raz widziałam coś takiego.Upadł na twarz i klatę a nogi zostały z tyłu Bardzo się przestraszyliśmy.Mama silnie nim potrząsała i doszedł do siebie.Ja za telefon i do naszej wet., poradziła żeby zrobić mu mocnej kawy z cukrem.Pomogło.Dziś jest już lepiej,nawet na rannym spacerku interesował się patykami
nikita i nelson, zrób mu profilaktycznie echo serca.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
Serce jest oky,omdlenie było skutkiem narkozy Miała być wziewna ale uśpili go normalnie a on to żle znosi.Wrażliwy facet jest.Wzruszył mnie wczoraj ,bo cały czas głęboko spał przez tą narkozę i w pewnym momencie chciał wymiotować , zerwał się z posłania w pokoju i ledwo trzymają się na nogach wyskoczył na przedpokuj i dopiero tam..... a całą noc przespał trzymając mnie łapą z welfronem za szyję.Synek mamusi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum