Z Matem i poprzednią sunią radziłam sobie tak: w dwa palce szczyptę sierści i _delikatnie_ pociągnąć (NIE wyrywać na siłę). Jeśli w palcach zostawały góra 3 włosy, uznawałam, że jest OK, za wyjątkiem okresów linienia... ale nawet wtedy nie było problemu.
Nie wiem, kto mi to doradził i na jakich podstawach - skleroza.
Na ładną sierść - daję Matowi jajeczka. Wbijam jajko do bulionu z mięsem (dostaje takie pyszności mniej więcej co drugi dzień), mieszam, aż się zetnie i najwyraźniej mu służy...
Do szczotkowania używam końskiej szczotki. Mam taką, jeszcze z czasów, gdy intensywnie się udzielałam w tej materii... wyparzyłam wrzątkiem i mam. Jest świetna, ma włosie nierównej długości (jak nowoczesne szczoteczki do zębów), i faktycznie szczotkowanie poprawia wygląd sierści niemal od razu.
Na którejś z wystaw jeden starszy pan twierdził, że sierść boksa pięknie błyszczy po wypolerowaniu... gazetą. Nie próbowałam, poza tym farba drukarska zawiera ołów.
No ale ja nigdy nie miałam do czynienia z grzybicą psią. Z końską owszem. I jeśli psią się leczy tak samo ciężko, jak końską, to współczuję...
_________________ E-Day, Mat i Czarek oraz Oskar - już za TM...
Ja swojej suni podaje omegan lub omega 6, raz w tygodniu same żółtko. Od Groomerki dostałam sprzęt, który wyczesuje psa i pozbywa martwego włosia, specjalnie dla psów o krótkiej sierści.
Projektujac wnetrza naszego nowego domu mialam rowniez na uwadze to, ze mamy psy. Przeciez mieszkanie z nimi lub bez nich ogromnie sie rozni w kwestii utrzymania porzadku Zeby ulatwic sobie zycie, zdecydowalam sie na materialy o wyzszej odpornosci na scieranie, na meble i dekoracje odporne na brud i zapach, a nawet taki uklad, by zapewnic psom bezpieczna zabawe bez demolki. Niestety tak mnie uwiodl jasny bezowy marmur, ze zapomnialam, ze mam czarnego psa, i dalam ten piekny jasniutki poler na podloge w czesci ogolnej. No i teraz mam za swoje! Podloga wyglada pieknie, ale tylko chwile po odkurzaniu i myciu, do czasu kiedy Jazz ruszy sie ze swojego miejsca i zacznie przechadzac, otrzepywac, bawic... Odkurzanie srednio 1-2 razy dziennie. Syzyfowa praca bez kitu... Pare tygodni temu podzielilam sie tym problemem (mimo ze juz sie z nim pogodzilam) w naszym zoologicznym i chlopaki poradzily mi jakis cudowny preparat (suplement diety o nazwie "DERMA-COAT" - olej z watroby dorsza+rozne inne ciekawe dodatki), ktory bardzo zachwalali. Dalam sie namowic, mimo ze super tani nie jest, bo 80zl za 250ml. Po tygodniu efekt byl piorunujacy. Siersci na podlodze znacznie mniej, a tej na Jazzie to az nie moge uwierzyc - on nigdy nie mial nieladnej, ale to co ma na sobie teraz to szok - jest 3 razy bardziej gesta, a przy tym scisle przylega do ciala, jest jedwabista w dotyku i lsni takim blaskiem, ze po oczach daje Polecam, bo warto
Kochani od jakiegoś czasu mam problem ze skórą Hektora byłam już u dwóch różnych wetów którzy kazali mi obserwować i obserwować Żaba i Aga podpowiedziała mi myśl ze może przebiałkowany odstawiłam wszystko oprócz karmy i wody nie pomogło byłam u wetki jeszcze potem powiedziała że to atopowe zapalenie skóry kazała mi przy ostatnim płukaniu polać go wodą z octem lub z cytryną niestety nie pomaga a mało zaczyna z karku i kłębu przenosić się na łopatki byłam u wetki dziś prosząc o pobranie zeskrobiny a ona na to że jeszcze nie(to dobry wet nie mam jej nic do zarzucenia) ale tym razem mnie zawodzi wstawie zdjęcia bo może wam coś przyjdzie do głowy będę wdzięczna za każdą radę
Nie mogę napisać że to zły lekarz (nie znam), ale pisałam że zeskrobiny to podstawa diagnozy i nie rozumiem, na prośbę właściciela powinno się to zrobić ( to nie fundusz zdrowia) tym bardziej że nic się nie poprawia mimo wielu zmian:(
To nie jest skomplikowany zabieg i nie boli nie rozuymiem weta dlaczego z tym zwleka
Moim zdaniem piwinnaś się uprzeć i zobaczysz że to na pewno coś wyjaśni albo chociaż wykluczy (zresztą to już pisałam)
Moim zdaniem piwinnaś się uprzeć i zobaczysz że to na pewno coś wyjaśni albo chociaż wykluczy
Sama już nie wiem dlaczego nie chcą tego zrobić chyba podjadę z nim gdzie indziej bo ja się upierałam ale wetka chyba była nie w humorze a pies wygląda nie ciekawie pod światło widać tak jak na zdjęciu zaś tylko pod światło bo inaczej tego nie widać
badanie zeskrobiny ze skóry to podstawa!! lekarz nie powinien odmawiać, tym bardziej, że dotychczasowe leczenie skutku nie przynosi jak piszesz.. jak nadal będzie oporny - zmień weta!!!
_________________ Xantia i Snoop - moje szczęścia dwa
joasiunia19853, myśmy w niedzielę wrócili z nad jeziora,już dwa dni wcześniej zauważyłam,że Nikicie bardziej sierść wypada i w niektórych miejscach robią się takie maciupkie łyse placki,w sobotę dostała małych guzków między oczami i na czole.Bardzo ja to swędzi,drapie się strasznie i ma przez to małe ranki na głowie.Wczoraj byłam u weta,stwierdził,że może jakiś grzyb lub pierwotniaki,dostała antybiotyk DALACIN w kapsulkach 2 opakowania,dostaje od dzisiaj rana przez 16 dni co 12 godzin,zobaczymy czy się poprawi.
joasiunia19853, czy wy też macie takie guzki wyczuwalne jak się przejedzie ręką?Napisz mi co wyszło ze zeskrobin,jak nam leczenie nie pomoże to tez zrobimy badania.
joasiunia19853, czy wy też macie takie guzki wyczuwalne jak się przejedzie ręką
Tak na początku były guzki troszkę większe jak łepek od szpilki potem robiły się białe jak by łyse plamki dziś byłam po wynik zeskrobiny i tak wykluczyliśmy Gronkowca Nużeńca i świerzb(wybaczcie jak coś żle napisałam)ale nic konkretnego się po tym badaniu nie dowiedziałam teraz pobraliśmy włos do badania na grzyby i pasożyty ale już u mojej wetki ona wysyła do Wrocka i zobaczymy.
tatankas napisał/a:
byłam u weta,stwierdził,że może jakiś grzyb lub pierwotniaki,dostała antybiotyk
Ja tam czekam na wynik zanim podam antybiotyki mam takie zdanie żeby nie leczyć w ciemno bo mogę tylko zniszczyć psu zdrowie
tatankas napisał/a:
Bardzo ja to swędzi,drapie się strasznie i ma przez to małe ranki na głowie
No i to dziwi i mnie i wetów ze Hektora to wcale nie swędzi nie drapie się po tym
Ja tam czekam na wynik zanim podam antybiotyki mam takie zdanie żeby nie leczyć w ciemno bo mogę tylko zniszczyć psu zdrowie
Tylko problem w tym,że na badania muszę jechać do Szczecina a nie mam jak,do tego trzeba czekać na wynik a u niej to dosłownie trzy dni wyszło i wydrapała sobie do krwi tak więc trzeba było szybko zacząć działać,żeby sobie całej głowy nie obdarła ze skóry.Dziś rano dostała pierwszą tabletkę,więc jeszcze nic nie wiadomo,za trzy dni powinno być już lepiej.
Mi wczoraj moja wetka też kazała czekać jeszcze więc pojechałam do sąsiedniego miasta ale wiem doskonale jak to jest kiedy musisz coś zrobić i masz małe dzieci i praktycznie zero możliwości bo ja w ogóle nie mam auta wszędzie autobusem z psem i dziećmi
dziwne jest to że tylko na karku i kłębie go mocno "opsypało" sporadyczne plamki ma
na łopatkach i od wczoraj na polikach a może to jakieś dziadostwo z wody bo mój też pływał na piaskowni może to w wodzie coś jest
nie wiem wiem że zaczynam odczuwać jego "pochodzenie" ciągle z nim coś jak nie urok to .......
tatankas, czy leki wam pomagają bo Hektor z dnia na dzień wygląda coraz gorzej nie wiem już co mam zrobić we włosie twż nic nie znaleziono a sierść łysieje przeszło to aż do ogonka jest teraz w postaci krostek wyczuwalnych pod skórą prosze pomóżcie on łysieje coraz gorzej i wygląda nie ciekawie rece mi opadają byłam u trzech już wetów
Dorota pisałaś niedawno że na forum są weterynarze może ktoś z nich by coś chociaż podpowiedział bo ja już nie mam pomysłu bardzo proszę
joasiunia19853, niech wet go przebadam w kierunku tarczycy.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
a czy przy tej chorobie występuje też problem z trawieniem?
nie wiem, nie jestem wetem, może to od karmy, traw, diabli wiedzą co. Wirtualnie psa nie wyleczysz.
_________________ Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
wiem niestety,chcę mieć po prostu jakiś pomysł jak pójdę do kolejnego weta bo
ci do tej pory nie mieli owych po prostu chwytam się każdej informacji
dziękuję może trafimy tym razem z ta tarczycą pytam bo to dziwne on karmy dostaje raczej dobre nie dostaje resztek ani dodatkowych witamin je nie wiele jak na psa o tych rozmiarach a ostatnio nawet zleciał ponad 2 kilo no ale teraz upały wiadomo
jak trzeba będzie to do Wrocka pojadę poszukać dermatologa może on będzie w stanie nam wyjaśnić co to
tatankas, czy leki wam pomagają bo Hektor z dnia na dzień wygląda coraz gorzej
już mi się tak nie drapie,a przynajmniej nie drapała bo dziś z nad nosa znowu lekko krwawiła,tak jakby się zatrzymało,nie roznosi się,ale to dopiero 6 dzień brania a ona dostała na 16 dni,więc dalej czekamy.Od jutra przechodzi na karmę ryż z jagnięciną dodatkowo i zobaczymy.
joasiunia19853, jak tam wyniki zeskrobin? Zeskrobiny to podstawa, jeżeli na nich nic nie wyjdzie to zrobiłabym badanie krwi, byc moze to tarczyca. Mejk też zaczął łysieć na grzbiecie, niestety badania wykazały niewydolność tarczycy.
_________________ "Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego" - Josh Billings
No więc wykluczyliśmy gronkowca i nużyce nie ma grzybów ani nic takiego bo badałam mu też włos w lab we Wrocławiu boję się ze to coś innego
mrowka napisał/a:
Mejk też zaczął łysieć na grzbiecie, niestety badania wykazały niewydolność tarczycy.
a takie badania zrobię w każdym gabinecie wet czy muszę jechać do profesjonalisty?
a u Mejka inne objawy były pytam z ciekawości bo przed pojawieniem się plamek miał kilka takich porannych mdłości i troszkę schudło mu się a po karmie lub czym kolwiek tłustym miał biegunki do weta badania zrobić idę w piątek bo teraz jak większość narodu jestem przed pierwszym
Ostatnio zmieniony przez joasiunia19853 Wto 27 Lip, 2010 23:29, w całości zmieniany 1 raz
No to niestety musicie szukać dalej przyczyny..
U mnie weterynarz pobrał krew i wysłał ją do laboratorium w Warszawie.
Inne objawy? Przybierał minimalnie na wadze pomimo ruchu i diety, zrobił się trochę osowiały(chociaż dla innych dalej miał adhd ) kilka miesięcy temu dosyć często wymiotował rano, ale po zmianie godzin ostatniego karmienia uspokoiło się więc nie wiem czy to od tego czy nie.
Z tego co się orientuję to przy niedoczynności tarczycy pies grubnie a przy nadczynności pies chudnie, jak się mylę to proszę mnie poprawić
_________________ "Pies jest jedynym stworzeniem na ziemi, które kocha cię więcej niż siebie samego" - Josh Billings
Ostatnio zmieniony przez mrowka Wto 27 Lip, 2010 23:41, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum