FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Mapa GoogleMapa Google



Poprzedni temat «» Następny temat
Sterylizacja i po
Autor Wiadomość
drzal 


Posty: 405
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 28 Cze, 2007 16:51   

Ja naprade byłąm z dziwiona podejsciem lekarki... zabieg wieczorem.. psa nieoodaje przed całkowitym obudzeniem się... dla mojego i Leny dobra, gdy psa usypiano, niewpuscila nie do gabinetu, pytałą sie z kim Lena jets emocjonalnie bardziej zwiazana, no wiec ze mną, wpuszczono tylko moją mame.. mowila, ze i ja i Lena denerwowałybysmy, i mozliwe ze lena w tedy gdy bym z nią byla pomyslala by ze ja jej cos zrobilam....pozniej po zabiegu dzwonila po nas, aby przyjechac i w ziąśc koc ( zeby ją wsadzic no auta).. czekalysmy az Lena calkowicie dojdzie dosiebie, zeby ją móc przeniesc.. pozniej wszytskei wskazówki weta.. i do domu, jescze nam pomachala gdy odjezdzalismy ;-) .. mowila ze o kazdej poze, dnia i wnocy, dzwonic gdy by cos się stało itp id... nalegała zeby po nią przyjechać ( bo sama do nas nietrafi) bo niechciala Leny forsowac zeby jej nieprzywozic.. wiec wczoraj byla, o zadnych pieniądzach niebyło nawet mowy... sama karmiłą Lene wczoraj gdy niechciala jest, przemyla jej rane, zastrzyki, o zadnych pieniądzach niebyło nawet mowy, powiedziala że dzisiaj tez chce przyjechac.. nieiwem jak bedzie w nastepne dni.. ale bardzo mi się podoba podejscie lekarki... czasami wydaje mi się jak by to był jej pierszy tego typu zabieg.. ale napewno tak niejest, ( pierwszy moj wet, był dziwny, zrobil swoje i dowidzenia z psem).... pozdrawiam

[ Dodano: Sro 04 Lip, 2007 00:08 ]
Hej.. dzisiaj bylismy sciągnąc szwy.. lena była dzielna hihi.. ranka łądni esię goi.. jescze "kaftanik" ponosi sonei gdzies do soboty, biegć bawić się juz może, no ale tez bez zadnych rewelacji/przesady... za jakies 2 tyg.. mozemy jechac na wymażone wakacje z Lenką pod namiotem nad Soliną... tylko nieciekawie wygląda ogonek, mamy maść i smarujemy....ale tak naprawde po tym wszystkim , nispodziewalam się ze po tej strylizacji tyle roboty eh :]
_________________
Pozdrawiamy: Paulina & Lena
 
 
     
Kate 

Posty: 19
Skąd: lubuskie
Wysłany: Wto 04 Wrz, 2007 16:49   

Tak czytam.. moja jutro idzie na sterylkę, ale mam pietra. Boję się jak to zniesie.
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 09 Paź, 2007 17:16   

Dzisiaj rano nasza Beta miała sterylkę... Właściwie to chyba ja ją miałam, przynajmniej tak się czuję.... Cały dzień śpi, jest półprzytomna, choć wyszła z gabinetu o własnych siłach. Martwię się.... :/ :/ :/

[ Dodano: Wto 09 Paź, 2007 17:17 ]
Jak długo może być taka półprzytomna?

[ Dodano: Wto 09 Paź, 2007 19:51 ]
drzał, bardzo Cię proszę, napisz mi, po jakim czasie od zabiegu Lenka się wysiusiała... Bo Betka cały dzień od rana - nic...
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
drzal 


Posty: 405
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 09 Paź, 2007 20:53   

Hej. U mnie niebyło mowy o wyjsciu z gabinetu o własnych siłach.. LEna byłą bardzo osłabiona, , musialysmy ja na kocu wynosic do auta. Lena pozabiegu wysiusiałą się gdzies na drugi dzień na drugim wyjsciu na polko. Niewiem jak u Bety z piciem wody, moja wogole niechciala pić, do jedzenia dodawałam olej.
A tag wogole to niezostawiajcie jej samą bez kubraczka, znam psine, ktora zostal pozostawiona na chwile "goła" i wylizala sobie rane, i pogryzla szwy.
Niewiem mo zej a zabardzo się martwilam, ale przez caly tydzien po zabiegu, Lena wogole prawie niechodzila, tylko do jedzenia, sikania. Wet kiedys mi opowiadala ze miala taki przypadek, gdzie wysterylizowana psina, po zabiegu, normalnie chodzila biegala po polu, bez kubraczka, i wszystko po tygodzniu, przy sciąganiach szwow, się "rozwalilo".
_________________
Pozdrawiamy: Paulina & Lena
 
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 09 Paź, 2007 21:16   

madam, podczas sterylizacji lekarz mógł opróżnić pęcherz suni więc nie będzie szybko sikała.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 09 Paź, 2007 22:04   

Dzięki, dziewczyny. Beta nadal stoi bez ruchu, teraz w ogóle nie może się położyć. Dokonuję cudów ale nie da rady. Odnoszę wrażenie, że jest gorzej niż rano... Rano mam dzwonić do lekarki i umawiałam się z nią na wizytę w domu. A przed nami noc - oby nie na stojąco...
Co do picia - to samo. Nie chce nic i mam wrażenie, ze jest jej cały czas niedobrze. Ale to po narkozie chyba normalne. Ale jest biedunia...

[ Dodano: Wto 09 Paź, 2007 22:10 ]
Przepraszam, piszę bez sensu. Całą połowę dnia Beta prawie przespała, a przez połowę stoi bez ruchu. I nogi jej się telepią, ale o położeniu się nie ma mowy. Może jak my się też położymy na noc to damy radę...
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 09:40   

madam, jak po nocy?
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 09:51   

W nocy rzeczywiście położyłam ją trochę na siłę i padła. Potem wstawała kilka razy i za którymś razem - sikanie!!! Dawno się tak nie cieszyłam z tej czynnosci fizjologicznej... Potem już sama się ostrożnie kładła. Teraz jest dalej "trzepnięta" i nie chce nawet pić. Zwilżamy jej tylko pychol. Trochę lepiej reaguje, ale tylko trochę :/
O 20-tej przyjedzie lekarka, która sama dzwoni i pyta o aktualny stan rzeczy. Bardzo fajna dziewczyna, która pracowała w krakowskim schronisku a teraz robi tam sterylki taśmowo. Oprócz tego pracuje w lecznicy.
W każdym razie ja to ciężej przechodzę niż gdyby ktoś z rodzinki był operowany. Człowiek ma świadomość, co się z nim dzieje, można pogadać. A w te ślepka przestraszone tylko można patrzeć i pocieszać... :/
Dzięki za wsparcie...
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 09:57   

madam, myślę o Was ciepło. Mam nadzieję, że pomalutku dojdzie do siebie. Gdyby coś bardzo Cię niepokoiło to dzwoń do weta.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 10:01   

No i łezka mi się zakręciła,,, Dzięki :oki:

[ Dodano: Sro 10 Paź, 2007 12:51 ]
I jeszcze pytanie do drzala: czy Twoja Lenka nie zmieniła się po sterylce? Chodzi mi o usposobienie, temperament itd. I czy w ogóle widzisz jakieś zmiany fizyczne czy psychiczne? Bo tego się boję najbardziej... :|
I oczywiscie drapanko dla Lenki :oki:
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 18:24   

madam, jak Betka ?
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Sro 10 Paź, 2007 22:35   

No , dzisiaj już super, odzyskała wigor, może nie zupełnie, ale zaczęła przypominać naszą ciekawską i radosną sunię... Nasza lekarka weterynarz przyszła o 19.30, posprawdzała suńkę, a następnie gadałyśmy prawie dwie godziny. Wspaniała dziewczyna! Orzekła, ze wszystko z Betą dobrze, no , oczywiście jeszcze trzeba uważać, a właściwie to teraz trzeba uważać! Tak więc ja mam jutro dyżur i cały dzień z Betką :oki:
Ranka ma najwyżej 4 cm długości i ładnie wygląda. Becia w kaftaniku chyba się już przyzwyczaiła, mam nadzieję...
Dzisiaj już jej zrobiłam mięsko z ryżem - wpałaszowała to w dwóch ratach po troszkę, pije normalnie, siusia też. W ogóle zjadłaby chyba wszystko, co by dostała, ale reszta jutro.
Dziś wiec oddycham z ulgą i może trochę pośpię... :]

[ Dodano: Sro 10 Paź, 2007 22:43 ]
drzal, bardzo Cię proszę o odpowiedź... Czy widzisz zmiany w Lence po sterylizacji? :roll:

[ Dodano: Sro 10 Paź, 2007 22:45 ]
Dorota, chyba nie zdążyłam, bo "zeszłaś" z łączy :/ Wobec tego do jutra i dzięki za pamięć :]
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
Dorota 
hodowca



Posty: 8311
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 07:55   

Cieszę się, że już wsio ok :) Co do zmian u suki, fizyczne - mogą być tendencje do tycia (chociaż u mojej nie mam szans na tycie) dlatego trzeba uważać z jedzeniem, psychiczne - wyciszona.
_________________
Pozdrawiam,
Dorota, Lady,Atik&Nadja
--------------------------------------
„Psy nie są całym naszym życiem, ale czynią nasze życie całością".
Roger Caras
 
     
drzal 


Posty: 405
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 08:14   

Hej, juz jestem ;-) U Leny zmian fizycznych nie widze, Lena dalej jest kosciotrupem jakim byla, choc w sumie suki po sterylce częsta tyją.. moja nic. Co do zmian charakteru chmm... wszystko jest w porząku, tak jak bylo, po tygodniu, dwoch od zabiegu Lena zaczela tak samo funkcjonowac jak przed zabiegiem. Byla znow szalona w stosunku do innych psow, i miła, fesoła, spokojna w stosunku do nas. A nasze problemy z lękami Leny, nie mają się nic do setrylki :]
_________________
Pozdrawiamy: Paulina & Lena
 
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 11 Paź, 2007 11:37   

Dzięki za informacje. Z tyciem to oczywiście będę trzymać rękę na pulsie, natomiast co do psychiki to Beta jest (czy była...) owszem żywiołowa jak to młody psiak, ale nad wyraz grzeczna i układna. Jak jeszcze się wyciszy, to nie wyobrażam sobie... Ale mam nadzieję, ze trochę zależy od nas. Dużo ruchu i różnych wrażeń pewnie pomoże. Choć jak się pracuje itd. to jest to trudne na codzień...
Teraz widzę, dzisiaj, że jak przedtem nie bardzo lubiła głaskanie i przytulanki to teraz się tuli i tuli. Ale może to jeszcze reakcja po operacji.
No cóż, dla mnie najtrudniejsze było podjęcie decyzji. A teraz już jest tak, jak jest, nie ma co rozpamiętywać i trzeba sie z tym zmierzyć.
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
Lemon 
i Gapa

Posty: 218
Skąd: Bielsko-B.
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 19:28   

No nasza Gapka w piątek przeszła zabieg sterylizacji. Długo się zbieraliśmy :/ ale jak to mówią do trzech razy sztuka ;-) Od zabiegu minęło zaledwie 4 dni a ona już zachowuje się jakby zabieg wcale nie miał miejsca, musimy ją bardzo pilnować i hamować jej "dzikie" zapędy :] Muszę przyznać że stresowałam się bardzo ale cieszę się że się zdecydowaliśmy. Pozdrawiamy :mrgreen:
_________________
 
 
     
madam 


Posty: 282
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Mar, 2008 21:14   

No to kicianko dla malutkiej, głaskanko i buziaczki od nas! :tup: Cieszę sie, że szybko wraca do normy, ale jeszcze uważajcie..

Betka jest pół roku po sterylizacji i wszystko normalnie. Ani utyła ani schudła, zmian charakteru nie stwierdzam, choć oczywiście "dorośleje" charakterologicznie...
_________________
Pozdrawiam, Małgorzata i Betka
 
     
tulipanna 


Posty: 1
Skąd: warszawa
Wysłany: Pon 19 Maj, 2008 22:24   

Nie wiem co mam robić mam sunię która ma już 8 lat i teraz dopiero zauważyłam u niej ciążę urojoną byłam u weterynarza i powiedział że trzeba będzie wysterylizować ale czy to już nie jest za późno w jej wieku, pomóżcie!!!
 
     
Miu i Keira 
i Max :)


Posty: 967
Skąd: łódź
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 16:19   

ja w tej chwili siedzę jak na szpilkach. Keira jest właśnie w trakcie zabiegu. wet wygonił mnie do domu, nie mogłam tam już dłużej usiedzieć a że mam niedaleko to jedyne co wpadło mi do głowy to zajrzeć na forum.
stresuje się bardzo, szczególnie tym jak to będzie z hamowaniem temperamentów. Max jest szaleńcem, Keira też, więc szwy będą zagrożone. chyba rzeczywiście zdecyduję się na melisę dla obojga na te pierwsze dni.
jak z wychodzeniem z dziewczynami po sterylce? schody odpadają prawda? trzeba będzie ją znosić tylko jak długo?
o matko ale nerwy :?
_________________
Agnieszka & Keira i Max



 
 
     
Nita 


Posty: 421
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 19:38   

tulipanna, każdy pies starzeje się inaczej. Czy mówimy o bokserce? Czy przeszła wcześniej narkozę? Trzeba byłoby zrobić wstępnie pełne badania (morfologia z ukierunkowaniem na nerki i wątrobę) oraz zbadać serducho. Zresztą taki zestaw badań jest zalecany bez względu na wiek. Możesz swój przypadek skonsultować z innym wetem. Niewątpliwie ciąża urojona obarcza sukę podwyższonym stanem hormonalnym, który może ale nie musi wywołać ropomacicze, ale nawet bez ciąży urojonej nasze suki po każdej cieczce należy bacznie obserwować pod kątem tej przypadłości.

Natomiast madam jeśli chodzi o jedną z moich suń i zresztą jedyną, którą wysterylizowałam psychicznie nie zaobserwowałam żadnych zmian. Nadal dowodzi resztą. Natomiast niestety, krótko po sterylce, ok. pół roku przestała trzymać mocz przede wszystkim nocami. Przeszła delikatną terapię hormonalną (pigułki), lecz bez skutku. I jest dożywotnio teraz na syropku Propalin i ta kuracja działa. Zastrzyki hormonalne nie wchodzą w rachubę jako, że uszkadzają szpik. Jeśli chodzi o wagę to bez zmian.
_________________
pozdrawiam,
Anita & Vonadel Boxers


 
     
Miu i Keira 
i Max :)


Posty: 967
Skąd: łódź
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 21:01   

no i mam naćpanego psa w domu. stoi jak słup, chwieje sie na nogach, trochę zatacza w miejscu ale nie kłądzie sie wogole. dzwoniłam do weta gdy nagle zaczęła piszczeć, myślałam, że leki przestały działać a dowiedziałam sie, że na 99% to halucynacje
coś w tym musiało być bo za chwile padła, ugryzła michała w rękę (!) zerwała się do ucieczki a za sekundę zasnęła. teraz stoi, to będzie cięzka noc. zwilżamy wargi w tazie bólu dostanie czopki.
dziewczyny jak szybko wasze sunie doszły do przytpmności i w amiarę dobrego nastroju?
wybaczcie błędy w pisowni ale spiesze się bo mam 2 min i zaraz wracam do lezyska

[ Dodano: Pon 16 Cze, 2008 21:01 ]
no i mam naćpanego psa w domu. stoi jak słup, chwieje sie na nogach, trochę zatacza w miejscu ale nie kłądzie sie wogole. dzwoniłam do weta gdy nagle zaczęła piszczeć, myślałam, że leki przestały działać a dowiedziałam sie, że na 99% to halucynacje
coś w tym musiało być bo za chwile padła, ugryzła michała w rękę (!) zerwała się do ucieczki a za sekundę zasnęła. teraz stoi, to będzie cięzka noc. zwilżamy wargi w tazie bólu dostanie czopki.
dziewczyny jak szybko wasze sunie doszły do przytpmności i w miarę dobrego nastroju?
wybaczcie błędy w pisowni ale spiesze się bo mam 2 min i zaraz wracam do lezyska
_________________
Agnieszka & Keira i Max



 
 
     
drzal 


Posty: 405
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Pon 16 Cze, 2008 21:42   

Lena tez majaczyla po zabiegu, rzadko na mnie patrzyla, tylko w jakis obrany punkt, skrzeczala, albo sie chwiala, byla przez jakies 2 dni w "swoim swiecie". potem zaczelam powoli chodzic, ale przez jakies 5 dni znosilam ją ze schodow, podtrzymywywalam ją do siusiania i kupkania.
_________________
Pozdrawiamy: Paulina & Lena
 
 
     
Miu i Keira 
i Max :)


Posty: 967
Skąd: łódź
Wysłany: Wto 17 Cze, 2008 10:37   

uf, noc była ciężka. nie zmrużyłam oka do 5 rano. michał spał z maxem w sypialni, ja z keirą w innym pokoju bo max zaczął na ną wskakiwać i żadną siłą nie możemy mu tego wybić z głowy. do tej pory chyba nigdy nie próbował, teraz notorycznie. keira całą noc stała, robiła 2,3 kroki w przód i stała 10 min potem znów 2,3 kroki i znów stanie. tak doczekaliśmy do 4.30. w żaden sposób nie dała sie namówić na położenie choćby na chwilę. o 4.30 michał obudził się żeby zobaczyć co u nas, ja zabrałam maxa na spacer a po powrocie okazało się, że sunia smacznie śpi. spadła z kanapy nasza narzuta z sypialnianego łóżka i to było idealne miejsce na sen. głupia pani na to nie wpadła a pan przez przypadek odkrył idealne leżysko. zamieniliśmy się miejscami i pospałam w sypialni z maxem do 9 a michał z keira do 8.30 jak oni to robią nie wiem :) udało im sie odpocząć więc się cieszę.
o 9 keira została wniesiona na dwór zrobiła wielkie siku (po czym nie wiem) i kupę też całkiem sporą ale normalną ( kupa to już nie mam pojęcia skąd się wzięła?) nie chciała asekuracji, sama sobie dała rade i nie pasowało jej podtrzymywanie. teraz stoi przy drzwiach wyjściowych, połozyc sie nie chce, pic nie chce, odwraca sie nawet jak zwilżam jej paszczydło. mam wrażenie, że znacznie oprzytomniała ale jeszcze nie do końca
teraz już będzie tylko lepiej

[ Dodano: Wto 17 Cze, 2008 17:42 ]
wszystko wraca do normy. psica pije, siusia normalnie, jeszcze nie je bo po zabiegu nie minęła jeszcze doba. humorek powraca, szwy wyglądają ładnie. po zastrzykach i kroplówce jest znacznie żywsza ale i tak odsypia jeszcze noc.
_________________
Agnieszka & Keira i Max



 
 
     
Karola 
Tosia


Posty: 791
Skąd: Olsztyn
Wysłany: Wto 08 Lip, 2008 22:30   

Moja sunia (chociaż nie bokserka) w sobotę miała sterylkę i czuje się już dobrze :) w ogóle bardzo dobrze to zniosła, zaczęła się rozbudzać już na stole operacyjnym jak już sprzątali po zabiegu. W domu była senna, ale po paru godzinach wyniosłam ją na dwór na siku i sama ładnie się wysiusiała i piła wodę. Na razie nie dobiera się do szwów, więc też jest dobrze. Przyznam, że dla mnie było to okropne przeżycie :( no ale ważne, że jest już po :) no i Tosia zaczęła już jeść i jest wesoła tak jak kiedyś, muszę ją tylko uspokajać, bo najchętniej by już ganiała z zabawkami i szalała po ogródku :)
_________________
[url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]

Karola & Tosia, Punia za TM....['] :(
 
 
     
Anetha 

Posty: 1
Skąd: świdnica
  Wysłany: Czw 24 Lip, 2008 11:10   STERYLIZACJA DOROSŁEJ SUCZKI

Moja Saba ma 5 lat. Zdecydowałam(no może nie do końca) na sterylizację. 01.01.2008 miała cieczkę. Niebawem powinna dostać znowu, choć z tą regularnością u niej bywa różnie. Byłam wczoraj u weta i powiedział, że można sterylizować. I tu jest problem, czy faktycznie można?? PROSZĘ O POMOC
_________________
SABUNIA
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group -




. • DogCampusGAPPAYCentrum Szkolenia PsówKatalog Psich StronForum Przyrodabibeloty

katalog molos.pl
katalog przyroda.org

.::NAJLEPSZE STRONY O BOKSERACH::.
©boksery.pl

POLECAMY

.

hodowla bokserów Herkimer

DogCampus.pl

PsiSport.com

CSP profesjonalne szkolenie psów

DODAJ SWÓJ BANER


.

.

.