Witam wszystkich.
Czy ktoś coś wie o sterylizacji metodą laparoskopową?
Mam suczkę prawie owczarka kaukaskiego, mieszka na ogrodzie i muszę ją wysterylizować.
Widziałem kilka psów po sterylizacji, rana na brzuchu wielka, pies w kaftanie lub kołnierzu chodził posępny przez 2 tygodnie. Obawiam się ze nie upilnuje mojej Sary, zwłaszcza, że w domu nie chce siedzieć tylko na dworze i że może sobie coś w ranę zrobić.
Kumpela miała też kaukaza z zatrzymanym jądrem w brzuchu i miał operowane to laparoskopem i pies na drugi dzień śmigał miał tylko 2 malutkie nacięcia po kilka milimetrów. Powiedziano mi że suczkę można też tak zoperować.
Robił to golachowski z wrocławia.
Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym wetem i laparoskopem?
Dzięki za wszelkie informacje
witaj,
moja suka była sterylizowana metodą laparoskopową w poznaniu u dr nowaka. po sterylce tą metodą suka czuje się o wiele lepiej niz po tradycyjnej sterylce ("rozpruty" brzuch- poprzednia moja suka była sterylizowana tradycyjnie), sa dwie małe ranki na centymetr, które z racji swoich niewielkich rozmiarów goja się szybciej. przy jednej i drugiej metodzie sterylizacji suce nie wolno biegac do dwóch tygodni od zabiegu- rany wewnątrz goja się trochę dłużej niz te na zewnątrz, ponadto sterylka to powazny zabieg- usunięcie wszystkich organów rozrodczych. po sterylce suka powinna miec załozony fartuszek osłaniający brzuszek i/ lub klosz na głowie uniemożliwiający lizanie brzucha. po dwóch tygodniach można pozwolic suce na stopniowe coraz większe zazywanie ruchu- ale wszystko stopniowo.
Witam. Ja sterylizowałem moją bokserzyce w grudniu 2009. Co prawda nie była to metoda laparoskopowa, ale szycie rany było zrobione od wewnątrz. Na zewnętrz moja suczka nie miała żadnych nitek, węzełków, itp, nie miała żadnych opatrunków, kaftanów, czy co tam jeszcze sie psom zakłada. Było to dla mnie bardzo ważne, ponieważ moja suczka ma nieposkromiony temperament i wszelkie sterczące nitki, opatrunki, itp., zaraz zostałyby zjedzone (wiem, bo wcześniej miała złamaną łapke i raz szytą) Rana wyglądała jak zmarszczka na skurze (dł. ok. 5 cm) i oprócz podawania leków ranke (tą zmarszczkę) przemywałem rywanolem. Dzisiaj jest pięknie zagojona, a szwy same sie wchłonęły. Pies dochodził po zabiegu do siebie jakieś 2 dni (efekt uboczny narkozy). Jak po każdej sterylizacji suczki, przez pierwsze 10 - 14 dni trzeba było zrezygnować z długich spacerów, skakania i przeciążania psa, ponieważ mimo że ranka zewnetrzna szybko sie zabliźnia, to proces wewnątrz przebiega nieco wolniej. Koszt zabiegu dla 25 kg suczki to 300 zł + lekarstwa. Pies nie stracił nic ze swojego temperamentu, miałem nadzieje ze troche moze zabieg ja wytłumi, ale nic takiego sie nie stało. W przypadku mojej suczki nie pojawiły sie też żadne kłopoty z nie trzymaniem moczu. Jedyną zmiane jaką zaobserwowałem to wzrost apetytu.
Witam!
Sara już po operacji.
Sterylizacje laparoskopowa polecam każdemu, zwłaszcza z dużym psem.
Narkozę zniosła bardzo dobrze ( była znieczulana wziewnie) i już 2 godziny po zabiegu biegała normalnie.
Chyba nawet nie zauważyła, że miała coś robione.
Największym dzisiejszym nieszczęściem był brak śniadania i głodowa porcja na wieczór.
Wszystkim co maja jakieś sprawy chirurgiczne polecam golachowskiego ( tel. 660 44 64 08) - rzeczowo, konkretnie, w sumie sam chciałbym być tak obsługiwany u lekarza.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum